PGE IMME 2023
Żużel: ci, którym nie podoba się nowa trzydniowa formuła IMP, mogą się zadowolić IMME. Tak samo 16 zawodników, 23 biegi i jedna nagroda główna.
Jedyną różnicą są dwa półfinały zamiast barażu. Dwóch zawodników wchodzi bezpośrednio do finału, następnie osoby z miejsc 3-10 walczą w dwóch półfinałach, zwycięzca każdego z nich będzie walczyć w ostatnim biegu.
Pierwsza seria żużla
- Pierwszy bieg-pierwsza taśma, zastępujący Pedersena Pludra już w pierwszym swoim biegu zanotował literkę T.
W powtórce najszybciej wyszli: Zmarzlik i Lewandowski. Rezerwowy na pierwszym łuku wyprzedził Zmarzlika i utrzymywał się tam przez całe okrążenie. Szybko stracił pozycję także na rzecz Dudka i Madsena. Ostatecznie Torunianin przeszedł od 3 punktów do 0. - Najszybciej wyszedł Vaculik. Co jasno pokazuję, że w Toruniu, to to pole jest największym handicapem. Na pierwszym łuku Janowski wyprzedził Kołodzieja i dalej nie nastąpiła już żadna mijanka.
- Powrót na stare śmieci. Holder na MotoArenie jeździł nieprzerwanie przez 13 sezonów. Nie dało mu to za wiele na starcie, gdyż skończył na ostatniej pozycji i tak dojechał do końca. Z przodu Lindgren zaczął odjeżdżać wszystkim pozostałym zawodnikom i nie pozwolił nawet Worynie zbliżyć się do pierwszej pozycji.
- Powtórka z biegu 1. zawodnik z pierwszej i ostatniej pozycji wyszli na prowadzenie. Następnie pozostali Torunianie nie byli w stanie nawiązać ani z nimi walki, ani między sobą. Thomsen na kresce wyprzedził Kuberę i zgarną 3 punkty.
Druga seria żużla
- Jak zwykle najlepsze pole A. Jednak Zmarzlik to Zmarzlik i szybko pokonał Kuberę. Kubera odpuścił na chwilę walkę, przez co Vaculik także to minął. Jednak Domin odbił pałeczkę, po czym Martin nie złożył broni i po raz drugi na ostatnim łuku zdobył drugą pozycję i już jej nie oddał. Nie liczył się Miśkowiak.
- Lambert po zerze wyszedł ponownie na ostatniej pozycji ze startu, po czym wyprzedził jadącego na trzeciej pozycji Janowskiego i popchnął Dudka, na czym skorzystał Maciej i zdobył ostatecznie 1 punkt. Niezagrożony Woryna.
- Kołodziej nie złożył się na pierwszym łuku, po czym skończył 20 metrów za trzecim Madsenem. Daleko przed tymi dwoma Thomsen i Lindgren walczyli o pierwszą pozycję, Fredrik był bliski wyprzedzenia, jednak zabrakło mu kilku metrów i zdobył dwójkę.
- Mikkel po średnim biegu zanotował jeden z najlepszych. Wyszedł pierwszy spod taśmy, po czym trzy okrążenia zamykał co łuk Lamparta. Na ostatnim podjazd rozpoczął Holder, jednak nic z tego nie wyszło. Wiktor na ostatnim łuku ponownie zbliżył się do Michelsena i zabrakło mu kilkunastu metrów, by zdobyć trójkę.
Trzecia seria żużla
- Dla mistrza świata nawet najgorsze pole nie jest straszne. Szybko z pola C wyszedł na prowadzenie. Lampart po bardzo dobrym występie, gdzie prawie wyszedł na prowadzenie, przywiózł śliwkę. Po wyjściu spod taśmy wyprzedził go tylko Lindgren, który nie mógł dogonić Janowskiego.
- Po kłopotach żołądkowych Anders zrezygnował ze swojego startu. Za niego pojechał Lewandowski. Holder pierwszy raz pokazał, że zna ten tor jak własną kieszeń i wyprzedził Dudka i Lewandowskiego. Jenak pół okrążenia przed nimi był lider Stali Gorzów Vaculik.
- Trzech Częstochowian wygrało start przeciwko jedynemu Torunianowi Lambertowi. Jednak ten w ciągu okrążenia po kolei wyprzedził wszystkich zawodników spod Jasnej Góry. Mikkel bezwzględnie zamknął Madsena, przez co spadł na ostatnią pozycję.
- Zerwana taśma. Jednak nikt nie zostanie wykluczony ani nie dostanie ostrzeżenia. Taśma była zbyt wolna i Woryna zahaczył ją kaskiem.
W powtórce Woryna powtórzył świetny start i wyszedł na 1. pozycji i pognał do mety. Za nim Kubera, wciąż próbujący ustawienia uległ podjazdom Kołodzieja. Bez szans Pludra.
Czwarta seria
- Chris wyszedł najszybciej ze startu. Praktycznie od razu dogonił go Zmarzlik, Holder po kilku próbach blokowania mistrza świata odpadł z rywalizacji o trójkę. Lambert jadący w kratkę zaliczył kolejne zero. Janusz Kołodziej spróbował zdobyć coś na zwolnieniu Chrisa, jednak nic mu to nie dało.
- W start wstrzelił się Kubera i Michelsen, jednak ten drugi odpuścił walkę i skończył daleko za rywalami. Do Dominika chciał dojechać Dudek, jednak nie udało mu się podskoczyć Lubliniakowi.
- Znowu pięknie ze startu wyszedł Woryna. Szybciutko zdobył pierwszą pozycję i już jej nie oddał. Do dobrej formy wrócił Lampart, prowadził peleton goniący Kacpra. Nikt z nich się nie minął. Słaby dzień zaliczył Madsen, który na cztery biegi zdobył zaledwie 2 punkty i nie wejdzie w swoim stylu do półfinałów.
- Wypadek. Janowski walczący o pierwszą pozycję pchnął Pludrę, a ten wpadł pod koła Lewandowskiego. Na szczęście nic mu się nie stało.
Nikt nie został wykluczony.
W powtórce już na starcie defekt zanotował Pludra. Pozostali zawodnicy jechali gęsiego od startu do zakończenia.
Piąta seria żużla
- Woryna-Zmarzlik. Michelsen wyszedł pierwszy z łuku, za nim Zmarzlik. Woryna przez dwa okrążenia utrzymywał się przed tą dwójką, jednak odpuścił i dojechał na stabilnym trzecim miejscu. Bartek nie był w stanie wyprzedzić Mikkel, przez to pierwszy raz mistrz świata zapisał 2 punkty na koncie.
- Kołodziej na jednym kole wyszedł na drugą pozycję i zamknął dwóch lokalnych zawodników. Nie pozwolił im już wrócić na przednie pozycje. Pół łuku przed innymi przyjechał Miśkowiak. Dudek na dystansie wyprzedził wyłącznie Lamparta.
- Pierwszy raz Madsen wyszedł pierwszy ze startu i pognał. Jest to w jego stylu, by się odpalić na koniec zawodów, ale zwykle kończy się to półfinałem. Holder przyjechał daleko za innymi. Nie było żadnej mijanki na dystansie.
- Lewandowski nie zdążył na start i został wykluczony. Vaculik wyprzedził Lindgrena tuż przy taśmie, gdy ten nie dał mu więcej niż pół metra przestrzeni. Lambert stabilnie przyjechał na trzeciej pozycji.
Półfinały
Do półfinałów dostał się Anders Thomsen. Przez to musieliśmy poczekać, aż minie czas na wybranie pól startowych, przez to pierwszy półfinał pojechał w trzech.
Bezpośrednio do finału wszedł Zmarzlik i Woryna.
- W start wstrzelił się Vaculik i dostał ostrzeżenie.
Ponownie Vaculik wyszedł pierwszy ze startu, zaczął go gonić Lindgren, jednak nic mu to nie dało i Vacul zameldował się w finale. Nie liczył się Miśkowiak. - Kubera wystrzelił ze startu, drugi był Janowski, jednak w ciągu okrążenia został wyprzedzony przez wszystkich zawodników. Michelsen wyprzedził Kuberę na kilka metrów, po czym Domin odskoczył od innych o odległość łuku.
Finał
- Zmarzlik wyjechał na równo z Vaculikiem. Na drugim łuku odskoczył od niego na kilka metrów i tak gęsiego dojechali do mety.
W żużlu jest tak, że często zawodnicy mają pretensje. Tak było też w biegu finałowym. Kubera szczepił się z Kacprem i urwał mu się łańcuch. Potem wołał do sędziego czemu, nie przerwał biegu, mimo że nie było do tego podstaw, gdyż zrobił to na własne życzenie.
Instagram: https://www.instagram.com/motorzuzel/
Poprzedni wpis: https://motorzuzel.pl/zuzel-kryterium-asow-2023/
Jeden komentarz
Możliwość komentowania została wyłączona.