Żużel: zmagania drużyny Kopernika ze Stalową Armią
Podczas żużlowego starcia FOR NATURE SOLUTIONS APATORA TORUŃ i MOJE BERMUDY STAL GORZÓW niejeden kibic mógł zostać zaskoczony. Dzięki rewelacyjnemu Zmarzlikowi, który pokazał niesamowity żużel. Stalowcy przegrali zaledwie 2 punktami. Jak na drużynę bez 3 podstawowych zawodników jest nie lada wyczynem.
Znienawidzony żużlowiec
Jack Holder po meczu został okrzyknięty zdrajcom przez pewnych kibiców Apatora. Jednak bardzo szybko odzyskał łaski kibiców, bo już w następnym meczu zdobył 11 punktów i został 2 najlepszym zawodnikiem drużyny.
Bohaterskie żużlowe zwycięstwo
Po 14 biegu był remis. Ostatni bieg zaważył o lucky looserze półfinałów. Dzięki bohaterskiej akcji Patryka Dudka, któremu udało się pokonać lidera klasyfikacji SGP, Toruń wygrał o włos, zapewniając sobie miejsce w półfinałach.
Druga strona barykady też miała swojego bohatera. Bartek zdobył prawie połowę punktów dla swojej drużyny, czyli aż 19 w 7 biegach. Powtórzył tym wyczyn Darcy’ ego Warda, jednego z najlepszych żużlowców historii. On to spóźniony na mecz, po trzech łykach wody bezwzględnie pokonywał nawet samego Zmarzlika.
Kto wie, jak by wyglądał żużel, jakby Darcy dalej jeździł.
Mocne wejście
Mimo późniejszych problemów początek spotkania był rozgrywany przez gospodarzy, którzy pokazywali niezły żużel. Przedpełskiemu udało się wtedy pokonać lidera gości, co otworzyło klamrę. Ją jeż zamknięto całe spotkanie.
Piękny żużel podczas przełamania
W biegu 9 pierwszy raz goście wygrali, redukując przewagę gospodarzy do 2 punktów. Ta iskra nie pozwoliła gościom wygrać biegu aż do ostatniego 15 biegu.
Oczywistym ruchem Stanisława Chomskiego było puszczenie najlepszego żużlowca, gdy tylko przewaga osiągnęła 6 punktów.
Rewanż
Wyświetl ten post na Instagramie
W następnym meczu Stalowcy nie dali szans gospodarzom na wygraną. Goście wygrali zaledwie 2 razy. Ważną kwestią był powrót Palucha i Vaculika, którzy znają ten tor i zostali odpowiednio drugim i czwartym zawodnikiem drużyny, zbierając łącznie 21 punktów.
Apator był w tej walce bezzębny, mając dwóch zawodników Lamberta i Holdera wywalczył 39 punktów, z czego 24 zdobyli właśnie ci zawodnicy.
Żużel półfinałowy
Robert Sawina przyznał, że chciał trafić na Lublin, więc może chciał, by pojechali słabo. Tylko w ten sposób mogli otrzymać ten prezent. Tego się już nie dowiemy.
Ale można stwierdzić jednoznacznie, że obie drużyny czeka ciężka walka o finał.
Poprzedni wpis: https://motorzuzel.pl/torun-w-cwiercfinalach/